Wp Horoskopy
Udzieliliśmy ponad 3 miliony porad
wp

Krwawy Księżyc 2025 roku

Krwawy Księżyc 2025 roku

Medytacja samouzdrawiająca

14 marca 2025 roku o poranku czeka nas zaćmienie Księżyca. To zjawisko astronomiczne wydarza się podczas pełni. W astrologii pełnię z zaćmieniem nazywamy Krwawym Księżycem ze względu na kolor, jakim zabarwia się widziana z naszej perspektywy tarcza lunarna podczas zaćmienia.

Pełnia z zaćmieniem to czas, gdy zdecydowanie skupiamy się na sobie, swoich pragnieniach, odczuciach. Może dawać przebłyski geniuszu, głęboki wgląd w naturę problemów, własnej duszy. Może także – choćby na kilka godzin - otworzyć drzwi do samouzdrowienia. To zatem idealny moment dla praktyki medytacji.

 

Medytacja samouzdrawiająca

Pierwszy krok to przygotowanie czasu i przestrzeni tylko dla siebie.

Zaczynamy od oddechu pranicznego. Naturalnie, powoli, spokojnie, we własnym rytmie. Na początku warto pamiętać, by wydech był dłuższy od wdechu. Niech każda myśl, obraz, emocja przychodzą i odchodzą, a my koncentrujemy się wyłącznie na oddechu i odczuciach ciała – jak powoli wypełniamy się mocą oddechu od stóp przez nogi, miednicę, klatkę piersiową, gardło, aż po czubek głowy… Jak z każdym oddechem rozluźniają się mięśnie ramion, rąk, twarzy, jak mimowolnie otwieramy klatkę piersiową i uśmiechamy się do siebie i do świata…

Podczas oddechu pranicznego mogą też pojawić się nieprzyjemne doznania. Akceptujemy je jako zupełnie naturalne… Niczego nie blokujemy, nie oceniamy. Trwamy tu i teraz, koncentrując uwagę jedynie na oddechu i świadomości ciała… Tak, krok po kroku, spokojnie, poszerzamy pole świadomości, uważności i docieramy do źródła dolegliwości – myśli, emocji, dążeń. To jednocześnie moment relaksu na zewnątrz, bezwarunkowej akceptacji i budowania zaufania do siebie – najważniejszy krok w procesie samouzdrawiania.

Medytacja samouzdrawiająca okazuje się skuteczna dzięki temu, że krok po kroku pozwala odpuścić oczekiwania i uwolnić od nich umysł. To prosty, naturalny i intuicyjny sposób pracy duchowej. Warto pamiętać, że każdy z nas jest darem dla Wszechświata i jako taki w naturalny sposób dąży do harmonii ze Źródłem, samym sobą i innymi czującymi istotami. To nasz klucz do dobrostanu. Dzięki niej uczymy się dostrzegać głębszy sens najróżniejszych wydarzeń, a także naszych dolegliwości. I ostatecznie dzięki niej uczymy się cierpliwości i zaufania do życia, a to w naturalny sposób chroni od nieprzyjemnych doświadczeń. Zatem cel medytacji samouzdrawiającej pozostaje ten sam: uwolnienie od dążenia do czegokolwiek, obudzenie świadomości, że niczego nie musimy. Wystarczy przyzwolenie na trwanie tu i teraz, by rozpoczął się naturalny proces samouzdrawiania.

 

Serdecznie zachęcam do codziennej praktyki jako porannej i/lub wieczornej rutyny.

AUTOR ARTYKUŁU

Akia

Akia

"Wszelkie prawa zastrzeżone, treści chroniona prawami autorskimi. Żadna część nie może być wykorzystywana lub kopiowana w jakiejkolwiek elektronicznej, mechanicznej, fotograficznej lub innej formie zapisu bez pisemnej zgody autora"
wp
wp