Szukaj horoskopu

Nieszczęśliwa miłość

Magdalena Lalik | 2013-06-11 (09:43) | 23 opinie

  A A A
Nieszczęśliwa miłość
Może być piekłem na ziemi. Bywa, że rozrywani tęsknotą, bólem, niespełnieniem w miłości, stają się ofiarą obsesji. Cierpienia emocjonalne prowadzą do chorób fizycznych i do zaburzeń psychicznych. Czy jest wyjście z tej trudnej sytuacji?

Gdy silne uczucie łączące dwie osoby, które kiedyś były dla siebie całym światem, nagle dla jednej ze stron przestaje być ważne, zwykle drugiej świat wali się na głowę. Nieszczęśliwa miłość dosięga najbardziej zaangażowanych. Zdruzgotana osoba traci chęć do życia, nic jej nie cieszy. Uczucie, jakby grunt usuwał się spod nóg oraz wrażenie, jakby serce rozpadło się na kawałki, to jednoznaczne oznaki zawodu miłosnego.
Z drugiej strony nieszczęśliwa miłość nie musi jedynie polegać na spotkaniu się z brakiem odpowiedzi dla naszych uczuć wobec kogoś. Czasami pojawia się w stałym związku, a ludzie w nim pozostający, cierpią bardziej, niż ci kochający bez wzajemności. Silne przeżycie zawsze pozostawia po sobie ogromną pustkę. Badania mówią, że ból fizyczny i cierpienie spowodowane rozstaniem z ukochaną osobą, uczuciem samotności i odrzucenia, są do siebie bardzo podobne.

- Ból, którego doznajemy wylewając na siebie filiżankę gorącej kawy i ból psychiczny spowodowany myślami o byciu odrzuconym powinny znacznie się różnić. Nasze badania pokazują jednak, że są one bardziej podobne niż dotychczas zwykło się sądzić - podsumowała prowadzone przez siebie obserwacje psycholog społeczny Ethan Kross z Uniwersytetu Michigan w USA.

Autorzy badania zwracają uwagę, że informacje te pomogą zrozumieć, w jaki sposób cierpienia emocjonalne mogą doprowadzić do chorób fizycznych, a także zaburzeń psychicznych. Wiadomo bowiem, że poważny uczuciowy uraz może spowodować nawet takie zaburzenia, jak depresja z urojeniami i myślami samobójczymi lub zespół natręctw. W takim przypadku właściwie już nie powinno się używać słowa miłość - tylko pragnienie, obsesja, pożądanie.


Dla osoby silnie cierpiącej ratunkiem może być tylko uleczenie zranionego serca. Ale czy jest jakiś sposób na to, by zapomnieć o miłości, która zamiast uszczęśliwiać, przynosi ból i cierpienie? Niektórzy są zdania, że trzeba przebrnąć przez ten czas i nauczyć się żyć dalej. Nie jest jednak łatwo to zrobić. Trudno zaniechać ciągłego rozmyślania nad przyczynami rozstania, choć wiadomo, że to prowadzi donikąd. Roztrząsanie rozmów i gestów nie pomoże zmienić zaistniałej sytuacji. Dlatego też, dla własnego spokoju ducha, lepiej temu zaprzestać. Zaszycie się w czterech ścianach i czekanie, aż sytuacja sama się zmieni, nie przyniesie dużych efektów.
Warto starać się zmniejszyć swoje poczucie winy i umacniać poczucie własnej wartości, zamiast wciąż siebie oskarżać. Pomoże znalezienie sobie nowego hobby lub powrócenie do starego. Wybawieniem może być odświeżenie starych znajomości i spędzanie więcej czasu z rodziną. Warto zaangażować się w większe akcje, na przykład przez zostanie wolontariuszem.

Jedno jest pewne - gdy pojawia się nieszczęśliwa miłość, jedynym naprawdę skutecznym antidotum jest czas, który wolniej lub szybciej leczy każde rany. Pocieszające jest, że nieszczęśliwa miłość w końcu przemija i droga do nowego uczucia, tym razem odwzajemnionego, staje przed nami otworem. Warto być otwartym na nowe możliwości oraz wyruszyć na poszukiwania nowego partnera. Przecież przeżycie nieodwzajemnionej miłość nie oznacza, że w przyszłości nie czeka nas długoletni oraz szczęśliwy związek.

Ciekawe są przy tym wnioski obserwacji profesor Stephanie Ortigue z Syracuse University. Po badaniach dotyczących zakochiwania się i miłości, uważa ona, że dzięki odkryciu całej chemii miłości, będzie można pomóc tym, którzy cierpią z powodu nieodwzajemnionego uczucia. Czy to oznacza, że już wkrótce dostaniemy tabletkę na „złamane serce”?



Tagi: miłość | depresja | rozstanie

oceń
20
4
Podziel się
 

Opinie

Ocena: -20 [32]
~Introwertyk [2013-06-11 23:24]

Doprawdy, trzeba mieć naprawdę słaby charakter aby z powodu byle "miłości" popadać w depresję lub gorzej. Wszak miłość nie jest niczym innym niż tylko pożądaniem i uzależnieniem. Sama zależność od kogoś, w stopniu gwarantowanym przez miłość, jest oznaką słabości i tchórzostwa, zaś poddawanie się pożądaniu seksualnemu świadczy o beznadziejnej samokontroli. Owo romantyczne uczucie, tak ładnie streszczone w jednym słowie - miłość - jest normalnym, psychologicznym - a więc ludzkim, uwarunkowaniem. "Dlaczego tego nie widzimy?", ktoś z was spyta. W społeczeństwie funkcjonuje wizerunek miłości jako jakiegoś wyższego uczucia, a więc odczuwany przez was ból związany ze stratą "ukochanej" osoby (czy raczej gloryfikowanego przedmiotu uzależnienia) jest wywoływany przez was samych. Autosugestia. Błędnie sądzicie że miłość to remedium na wszystkie problemy, źródło szczęścia. A wasz, znów, "ukochany" to książę / księżniczka z bajki który/ra uczyni życie szczęśliwszym. Dopóki nie zaczniecie myśleć samodzielnie, dopóki nie porzucicie romantycznej wizji miłości - dopóty będziecie ślepi i, co gorsza, głupi.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~Selina [2013-10-16 01:02]

Witam wszystkich i nigdy nie zapomnimy o pomockapłana JAYEMA świątyni oddać mnie w życiu małżeńskim . Jestem żonaty od 4 lat i mój mąż i ja kochamy się bardzo drogo. po 3 latach naszego małżeństwa mój mąż nagle zmienia on ma romans z zewnątrz, pani , i zauważy to i modlił się do boskiej interwencji, co stał się bardziej poważny i powiedział mi o tym , że pastor modlił się , ale nic nie stało. mój mąż właśnie wrócił do domu pewnego dnia odebrać swoje rzeczy i zostawił mnie i dzieci do swojego kochanka na zewnątrz w tej chwili i było mylić , nie wiedząc , co robić jeszcze raz, bo straciłam męża i moje małżeństwo też. ja tylko sprawdzam moje maile w biurze , gdy widziałem ktoś dzielenia jej zeznania , jakkapłan JAYEMA świątyni jej pomóc z jej problemów małżeńskich , więc skontaktowałem się z maila od Priest JAYEMA powiedziałem mu mój problem i powiedziano mi , aby być spokojny , że mam przyjść na właściwym miejscu , że mam wypełnić informacje dotyczące mój własny i nie po 30 minus wezwał mnie ponownie gratulując mi, że moje problemy będzie rozwiązać w ciągu 48 godzin . powiedział mi, co się stało z moim mężem i jak happen.that będą przywrócone moje małżeństwo , ale i wykonać bezpłatne wpłaty na ich cokolwiek JAYEMA domu moje serce powiedział mi . mojemu zaskoczeniu mój mąż przyszedł do mojego biura prosząc mnie na kolana , że powinienem znaleźć miejsce w moim sercu , aby mu przebaczyć i szybko poprosić go , że wybaczyłem him.friends sprawa nie jest zbyt trudne, dlaczego nie dać księdzu JAYEMAspróbować pracować niespodzianek , bo wiem, że będą również przywrócić męża . się z nim skontaktować poprzez jayemamagictemple@gmail.com

odpowiedz

Ocena: +19 [21]
~milka [2013-06-11 21:44]

Odeszła ode mnie najukochańsza osoba na świecie. Długo przed małżeństwem byliśmy razem, małżeństwo zaś trwało dość krótko. Bardzo za nim tęsknie i do tej pory kocham szalenie. Niestety mój mąż wybrał inną kobietę( mi powiedział,że rozpad małżeństwa to moja wina- i to z jego strony było w stosunku do mnie ... zagrywką) Teraz co dzień od kilku miesięcy próbuję schować swoje uczucie w kieszonkę bo on go już nie chce.Odchodząc złamał mnie, zniszczył moje marzenia, moje cele w życiu...Nie pamiętam pierwszego miesiąca, straciłam ochotę i sens na życia, kolejne miesiące wcale nie są lepsze ale bardziej świadome tego co się zadziało. Nawet nie wiedziałam,że ludzkie ciało może aż tak bardzo, bardzo boleć. Tak to doświadczenie zostanie we mnie na zawsze bo ja wiem, że straciłam miłość mojego życia.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~wdowa [2013-06-12 05:38]

...ale jeszcze większą tragedią jest śmierc ukochanej osoby, wierzcie mi, nieszczęśliwa miłosc to przy tym 'pestka'.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Justyna@--)- [2013-06-12 03:43]

Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie, to chyba razem z sercem wyrwać ją można......

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~ania48 [2013-06-11 21:52]

Jestem zrozpaczona.., nie chcę żyć.., dziś rzucił mnie mężczyzna...po 7 latach...kiedyś kochanek..ostatnio przyjaciel..a teraz..wyrzekł się i tego..W imię ...'wartosci"..Mam złamane serce na zawsze.., kocham Go..Kobiety.!.nigdy nie zakochujcie się w zonatym mezczyźnie..Na końcu tego szczęścia jest tylko rozpacz .. ból i cierpienie !..

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +9 [33]
~Beton [2013-06-11 21:09]

...a pamiętacie jak to jest , nie kochać nikogo? Wiecie jak to jest, kiedy nie ma o kim myśleć? To jest dopiero pustka! To dopiero ciemność i brak poczucia sensu życia. Nieszczęśliwa miłość to przy tym MAŁE MIKI :-))))

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~zcj [2013-06-12 00:39]

ja juz cierpie 1,5 roku i wydaje mi sie ze juz nigdy nie zdolam kogos pokochac

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [13]
abc37abc [2013-06-11 20:30]

A co to takiego ta miłość?Ktoś umie to wyjaśnić?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [14]
~gaga [2013-06-12 00:00]

żaden facet nie zasługuje żeby mieć depresję . Większość to mamisynki i niech mamusie się nimi do śmierci zajmują.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [10]
~ewa [2013-06-12 00:03]

Większość facetów nie potrzebuje żony tylko matki, gdzie taki weźmie odpowiedzialność za rodzinę. Gdzie te chłopy ? ( z piosenki D.Rinn)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [5]
~wolna [2013-06-12 00:32]

Zwracam się do facetów ! Czy wspominacie byłe dziewczyny, które przez kilka lat były "wyjątkowe" ?

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Zimny jak lud [2013-06-11 23:10]

We mnie również pozostał ślad. Jestem zimny jak lud i watpię że kiedyś to się zmieni. Miłość zwyczajnie jest przereklamowana.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +21 [23]
~YUTI [2013-06-11 20:33]

A CO ZROBIC Z BOLEM,KIEDY SZALEJE SIE ZA MEZEM,A ON MUSI NA CHLEB TYRAC 800KM,OD DOMU,????????

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [5]
~Rima [2013-06-11 23:27]

Przecież obsesja,pożądanie i pragnienie są właśnie częścią prawdziwej miłości. No,bo nieudany związek to nie to samo,co nieszczęśliwa miłość,o której tu piszemy,nie ? Pary zrywają,jedni przechodzą to lepiej,inni gorzej,ale jakoś się układa. To,co potrafi nas tak zmasakrować to tylko i wyłącznie to jedno-jedyne uczucie.

odpowiedz

Ocena: +40 [44]
~Kokoro [2013-06-11 20:42]

Po czymś takim nigdy już nic nie jest takie samo, pomimo nowej "miłości", gromadki dzieci i ustabilizowanego życia, bo... serce wie swoje i nic się nie da zrobić. Ślad zostaje na zawsze, tak jak tlące się uczucie zagniecione pod stertą innych spraw, życia, myśli, pracy, próbujących pozbawić je tlenu.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +35 [39]
~Ala [2013-06-11 20:53]

Taaaa, 9 cholernych długich lat mi zajęło zanim znów NAPRAWDĘ POKOCHAŁAM. Byli po drodze jacyś faceci, ale ciągle to było nie "to". A teraz strach przed ponownym odrzuceniem, oto co zostało po nieszczęśliwej miłości, dziękuję kurde bardzo, tatuaż na sercu na całe życie i trauma.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -5 [5]
~dfgmk [2013-06-11 22:32]

hmmm poznalam faceta, starszego, wydawalo sie intelig. zauroczylismy sie soba, i nagle trach - on jak zolw zaszyl sie w skorupie, jakby sie mnie bal, a ja wiele nie oczekiwalam. Kolejne obietnice - niespelnione, deklaracje, klamstwa, a ja nadal kochalam, walczylam 2 lata, i najgorsze, po owym trach - i mej nieustannej probie walki - do dzis nie wiem, czemu....bo on umyka od rozmow. Facet...prawie 60letni.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Aga [2013-06-11 22:52]

Wstydzisz się swojego ciala? Przychodzi poniedzialem a Ty myslisz sobie ze w pracy znowu widać Ci waleczki na brzuchu i masz dyskomfort, przychodzi weekend idziesz na basen i znowu myśl jak ja się pokaze przeciez wyglądam jak foka. Zbliza się lato a Ty myslisz jak ja pokaze się na plazy z takim sadłem. Mialam tak samo i postanowilam to zmienic. Napisałam do treningdieta@gmail.com i tam ni rozpisali super plan dzieki ktoremu spadło ze mnie 16 kg. Juz w tej chwili mam mniejsze kompleksy wałków z pod bluzki mi nie widac. Do lata jeszzcę schudnę i mozę ukarze mi się krateczka na brzuszku:) mysl;e ze to bedzie nareszcie 1 lato od dlugiego czasu w którym nie będę się wstydzila zaeksponowac moj brzuszek i pupe;)

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~ggg [2013-06-11 22:26]

Wolę się już nie zakochiwać niż znosić traumę po czymś takim

odpowiedz

Nasi eksperci

Odkryj tajemnice tarota

tarot

rozłóż karty

Horoskop runy

runa dnia pytanie

Horoskop na email dla Ciebie

zodiaki

akceptuję regulamin