Szukaj horoskopu

Życie po śmierci

Magdalena Lalik | 2013-03-08 (10:54) | 38 opinie

  A A A
Życie po śmierci
Osoby, które umarły i powróciły, opowiadały o pływaniu lub dryfowaniu w ciemnościach. W historiach niemal zawsze pojawia się motyw przechodzenia przez tunel, w głębi którego widać rozproszone światło

Długi ciemny tunel, a na jego końcu światło, do którego chce się dążyć… jednak trzeba wracać. Życie po życiu jest dopiero początkiem czegoś, czego większość z ludzi nie potrafi zrozumieć.

Naukowcy zbadali ponad 2000 przypadków osób, które wróciły z ciemnego tunelu. W 1975 roku ukazała się książka „Life After Life” napisana przez Raymonda Moody, amerykańskiego psychiatrę. Jest to sprawozdanie z badania, w którym Moody zapytał 150 osób o ich wrażenia po śmierci. Mógł to zrobić, ponieważ ludzie ci… ożyli, przeżyli śmierć kliniczną. Niezwykłe historie zwykłych ludzi dały świadectwo, że istnieje życie po śmierci fizycznej.

Aktywność mózgu


Wiele osób zadane sobie pytanie, czym jest śmierć kliniczna i co się dzieje później. Odpowiedź na pierwsze pytanie jest prosta – śmiercią kliniczną określa się stan zaniku widocznych oznak życia organizmu. To stan, w którym człowiek jest nieprzytomny, zatrzymane jest krążenie, bicie serca i oddychanie, ale mózg cały czas jest aktywny. Od stanu śmierci biologicznej różni się nieprzerwanym występowaniem aktywności mózgu, możliwej do stwierdzenia za pomocą badania elektroencefalograficznego. Nie może być traktowana jako śmierć biologiczna, ponieważ jest odwracalna, a pacjent wraca do pełnego zdrowia.

Droga z tunelu

Najbardziej zaskakujące są dla wszystkich zbieżne momenty „istnienia poza ciałem”. Najczęściej jest to wielkie uczucie spokoju, przy jednoczesnym uwolnieniu się od bólu. Podczas śmierci wiele osób miało wrażenie lewitowania poza własnym ciałem, które jednocześnie było bez związku z umarłą osobą. Bywa, że człowiek wisi nad swoją cielesną powłoką i widzi wypadek, w którym umarł lub jak jego ciało reanimują lekarze. Zdarza się, że człowiek przemieszcza się po świecie, odwiedzając znane sobie miejsca i obserwując bliskich.
Osoby, które umarły i powróciły, opowiadały o pływaniu lub dryfowaniu w ciemnościach. W historiach niemal zawsze pojawia się motyw przechodzenia przez tunel, w głębi którego widać rozproszone światło. Światło przyciąga swym blaskiem. Nowa rzeczywistość jest piękna, a kolory intensywne jak żadne na ziemi. Często pojawia się świetlista postać. Niektórzy w swoich wizjach obcowali z postaciami religijnymi – Jezusem, Mahometem, czy Kriszną.
Nie ma żadnego lęku, wręcz przeciwnie – pojawia się uczucie ogromnego szczęścia. Powrót do ciała zawsze jest bolesny i niekomfortowy. Wiele osób czuje żal, że nie mogli zostać po drugiej stronie i z chęcią wróciliby do tamtego świata. Pojawia się jeszcze jedno ważne uczucie – nie boją się już śmierci. Swoje życie zaczynają też dzielić na to sprzed i to po przeżytej śmierci.

Czysta biologia?

Wiele osób podchodzi sceptycznie do opowieści o odchodzeniu z tego świata. Niektórzy twierdzą, że niesamowite doznania duchowe i niesamowite wrażenia „przechodzenia na drugą stronę” opisywane przez odratowanych pacjentów to nic innego jak wytwór spowolnionej pracy mózgu podczas „śmierci”. Są naukowcy, którzy są zdania, że zjawisko ma charakter czysto biologiczny, a nie metafizyczny. Nie zdarzyło się bowiem, aby muzułmanin miał widzenie z Jezusem, a chrześcijanin spotkał Buddę, każdy doświadcza duchowego przeżycia zgodnego ze swoją wiarą, co dowodzi, że doznania te są silnie zakorzenione w naszej kulturowej świadomości, są projekcją tego, co już znamy. Z drugiej strony nie brakuje głosów, że nauka zwyczajnie nie potrafi sobie poradzić ze zjawiskiem śmierci klinicznej, dlatego często z niej kpi.



Tagi: śmierć kliniczna | życie po życiu

oceń
64
3
Podziel się
 

Opinie

Ocena: -1 [1]
~kriss [2014-02-05 21:18]

ludzie pobudka z tamtej strony wrócił tylko Jezus,całej reszcie sie zdawało

odpowiedz

Ocena: +7 [13]
~gosia [2013-03-08 21:20]

to co jest po smierci zaden umysł ludzki nie pojmie jestesmy zbyt ograniczeni Módlmy się, aby to ujrzeć i poczuć

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~eeeee [2013-11-11 02:57]
Ocena: +11 [11]
~elzy [2013-10-03 16:43]

bo muzulmanin moze widziec Jezusa i nazywac go machometem proste

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~el [2013-03-09 02:09]

No zaraz, jak to ludzie widza, to co podpowiada im ich religia, a jak sa niewierzacy- to co?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +38 [46]
~leo [2013-03-08 20:04]

Byłem, wróciłem. Też nie chciałem wracać, śmierci się już nie boję. Zacznijcie ludzie żyć po ludzku, bo to ziemskie życie, to tylko przygrywka przed tym życiem prawdziwym.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [13]
~Ventino [2013-03-08 20:22]

Jestem bardzo sceptycznie nastawiony do tego typu relacji, nie mniej nie odbieram racji osobom, które "powróciły stamtąd" . Zapewne miały jakieś "przeżycia", ale ja bym to uznawał za halucynacje przedśmiertne. Oczywiście nie sądzę tak na sto procent, bo może w rzeczy samej coś jest "po tamtej stronie". Opisy w powołanej książce Moodey'ego są sugestywne, wiele przypadków z miejsca odrzuciłem jako zmyślone, ale dwie z nich wywarły na mnie duże wrażenie i... zagroziły temu mojemu sceptycyzmowi. Nie mniej, racjonalnie pisząc, pozostanę przy tych halucynacjach mózgu, reakcjach zachodzących w nim w trakcie odchodzenia człowieka na tamtą stronę. Upierałbym się bardziej na biblijnym przekazie, że "stamtąd" nie ma powrotu.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +17 [21]
~Siostra [2013-03-08 21:00]

Posłuchajcie mnie wszystkie niedowiarki. Nigdy (odpukać) nie byłam po tamtej stronie...,ale po mojego taty, mamy, a teraz brata, wydarzyły się różne historie nie z tej ziemi....Powiem tylko,że brat umarł zupełnie niedawno i czułam długo Jego obecność i nadal czuję... Której nocy ktoś użył kodu do mojego domofonu, a wszyscy domownicy byli w domu! Zerwałam się na równe nogi myśląc, że to syn wraca z pracy z nocnej zmiany i trzeba mu otworzyć drzwi...,a tu widzę piękne błękitne światło w niszy segmentu.Widział je również i mój mąż.Spojrzałam się na zegarek godz.3.43 spojrzałam się na światło, ale już go nie było! Wiem,że to był ON, moj brat. Pragnął w ten sposób może się ze pożegnać???

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~iboba [2013-03-29 14:35]

jesli ktos nie doswiadczyl to chyba sie go nie przekona. bo jak? no chyba ze sam poczuje albo uwierzy. moze poczuc w rozny sposob. gdy ma klopot z duchem na przyklad. wtedy moze zobaczyc ze cos co trudno zobaczyc ma na nas wplyw. rozni ludzie sie tym zajmuja. duchy moga powodac choroby na przyklad. z tych co znam to pisarka poznaj prawde i badz wolny dobrze sie zna na temacie...

odpowiedz

Ocena: -1 [5]
~kascha2 [2013-03-09 06:27]

Podobne odczucia opisali piloci oblatujący samoloty ponaddźwiękowe. I żaden nie pisze, iż przeżył własną śmierć, tylko stwierdza, iż brak tlenu i mózg płata figle. W zależności od tego jak szybko brak tlenu działa na mózg są lub nie " efekty specjalne" Brak tlenu prowadzi do omdlenia a potem się już nic nie kontroluje. Dlatego o zmarłym powiedziano, że nic nie czuje i nie ma żadnej świadomości ( Kaznodziei 9 :5 i 10) A sam Jezus przyrównał śmierć do snu , specyficznego snu nazwanego snem śmierci z którego tylko On może obudzić i zrobi to w wyznaczonym czasie. ( Jana 11:11 i 24 /Mateusza 5:28-29/ Dz A 7:60 )Nie wtedy kiedy ludzie chcą przyśpieszając ten proces fałszywą bajką nieśmiertelnej duszy. Adam przy stwarzaniu nie dostał od Boga żadnej duszy. Po ożywieniu jego martwego ciała duchem życia Adam STAŁ SIĘ duszą żyjącą ( 1 Mojżeszowa 2:7) Ezechiel w 18:4 napisał iż dusza umiera , więc nie może być nieśmiertelna jak to wciskają kit duchowni by zbijać grubą kasę na procederze pogrzebowym. Są tym samym głosicielami pierwszego kłamstwa Szatana, który do Ewy kusząc ją skłamał na pewno nie umrzecie jak zjecie Warunkiem obudzenia nas z martwych przez Jezusa w wyznaczonym czasie jest? Odp w Jana 17:3

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [5]
~jawielkad [2013-03-09 18:57]

jestem katoliczką, ale to co pamiętam nie miało nic wspólnego z bogiem w którego wierzę.Nie sądzę żeby to co pamiętamy było związane z wiarą.Jestem przeświadczona że światło i tunel to nie droga tam tylko zabiegi resuscytacyjne w trakcie procesu umierania. Mnie już taką przywieziono może dlatego pamiętam coś innego. Nagle błogostan się skończył jak by mnie wyrwano. Później się dowiedziałam że "nowicjusz" nie dał za wygraną.A miałam iść na części.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~bbb [2013-03-08 22:16]

Byłam w śmierci klinicznej ale niczego takiego nie kojarzę, być może nie było mi dane. Ja miałam wrażenie, że spałam i się przebudziłam.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +9 [15]
orky... [2013-03-08 20:16]

Czy ktos miał doswiadczenia tzw wychodzenia z ciała OOBE ?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +27 [27]
~Aga [2013-03-08 20:26]

Chcialabym zeby to byla prawda.Chcialabym nie bac sie smierci,czesto o niej mysle.Chcialabym spotkac po smierci bliskich,ktorzy wczesniej umarli,ale ciezko uwierzyc w inne zycie jak nasze.Ale jesli kazdy widzial innego Boga to bez sensu,nie trzyma sie to kupy!!!Mam nadzieje i wiare ze jak umrzemy to cos bedzie,najbardziej boje sie nicosci:)

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +9 [9]
~asd [2013-03-08 23:07]

1. Ja nie byłem w żadnym tunelu ale "wypłynołem" do pokoju lekarskiego na innym odziale i słyszałem ( widziałem też) całą rozmowę między lekarzami.Następnie "byłem " na izbie przyjęć i rozmawiałem z człowiekiem którego co dopiero przywieźli i reanimowali. Oni robili mu różne rzeczy a on krzy cvzał że ma zator ale oni nie słyszeli. Od tamtej pory nie boję się śmierci boję się bólu!! !!Śmierć jest bardzo miłym uczuciem!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +26 [48]
~DO ATEISTOW [2013-03-08 20:31]

Wierzcie dalej slepo ze Boga nie ma, a przekonacie sie na wlasnej skorze o waszej glupocie. Ten czas nadejdzie na 100%.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +21 [21]
~Bob [2013-03-08 20:39]

To nie są relacje ze śmierci tylko z procesu umierania. Nie da się kogoś wskrzesić ze śmierci. Można tylko przerwać proces umierania. Oni nie umarli tylko umierali i w trakcie umierania mózg generuje różne wizje i doznania, wydziela enzymy co samo w sobie świadczy, że życie wciąż trwa. Nazywają ten proces śmiercią kliniczną. To nie to samo co prawdziwa śmierć. To proces umierania rozciągnięty w czasie.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +11 [11]
~Eliza [2013-03-09 00:19]

A ja słyszałam krzyk lekarzy,taka młoda odchodzi nam...a ja byłam już wysoko nad stołem operacyjnym ,ciało się unosiło,był tunel,światło i ktoś tam stał... moja myśl o babcia tam stoi i myśl "nie jeszcze nie teraz ...Boże jeszcze nie teraz... potem był upadek na łóżko operacyjne...przebudzenie twarz brodatego lekarza i znów odlot...Ale żyje :)Uciekłam grabarzowi z pod łopaty dwa razy jak to lekarze powiedzieli ,ale ja szybko biegam hehe,szybciej od grabarza.Ale mimo że przeżyłam śmierć kliniczną to boje się śmierci,kocham życie jakie by nie było...Boje się śmierci bo mam klaustrofobie i sam fakt że zamkneli by mnie w trumnie mnie przerażą,fakt jest tunel ,jest światełko,nic nie boli jest ciepło ,błogo i fajnie...ale ja chciałam jednak żyć...

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~asd [2013-03-09 00:02]

Długo nic..a później słyszę - dobra... nic już nie da rady, siostro odłączamy..prosże zapisać.. zgon ... .Inny głos .-ja spróbuję ,prosże nieodłaczać.... Daj spokój.. nic nie zrobisz...chcesz sobie napykać kłopotów ..to przecież... ( i tu pada jakaś łacińska nazwa) wtedy poczułem i ZOBACZYŁEM że stoję obok stołu na którym leże...3 lekarzy i 2 pielęgniarki . To tak jakby to było wczoraj a już 15 lat. Jak powiedziałem o tym poźniej lekarzowi i co było dalej to go zatkało!!!!

odpowiedz

Ocena: -21 [41]
~styks [2013-03-08 20:27]

nie ma mozliwosci umrzec w polowie albo sie umiera albo nie ! a to wszystko co opisuja ci co powrocili to bzdura!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Nasi eksperci

Odkryj tajemnice tarota

tarot

rozłóż karty

Horoskop runy

runa dnia pytanie

Horoskop na email dla Ciebie

zodiaki

akceptuję regulamin