Szukaj horoskopu

Klątwa teściowej

  A A A
Klątwa teściowej

Autorem tekstu jest Maria Prońska

2012-02-21

Dopiero gdy wyjechała na drugi koniec kraju, Oldze zaczęło się lepiej powodzić, a w jej rodzinie znów zagościło szczęście.

Olga poznała Krzysztofa u znajomych. Od razu jej się spodobał. Był przystojny, ale nie to było najważniejsze. Najbardziej ujął ją serdecznością i ciepłem.
- Chciałabym mieć takiego męża – pomyślała, ale szybko wróciła do rzeczywistości. – Przecież go wcale nie znasz – dodała w myślach. Krzysztofowi też wpadła w oko i już tego samego wieczora zaprosił ją na randkę.
Dalej sprawy potoczyły się szybko.

Okazało się, że świetnie się rozumieją i najzwyczajniej na świecie po prostu im ze sobą dobrze.
Nie wahała się, gdy Krzysztof poprosił ją o rękę po pół roku od chwili, gdy się poznali.
– Zakochałam się, oboje pracowaliśmy, na co więc miałam czekać – wspomina. Nie przewidziałam jednego, że moim największym wrogiem stanie się jego matka.
Na początku nic nie zapowiadało tego, co nadejdzie. Chociaż nie był jedynakiem, miał jeszcze brata i siostrę, to właśnie on był oczkiem w głowie teściowej.
Nie dziwiła się zresztą temu: Krzyś najbardziej ze wszystkich dzieci troszczył się o matkę. Co prawda czasami denerwowało ją, że jest na każde jej żądanie, ale pomyślała, że z czasem, jak będą dłużej ze sobą, sytuacja się zmieni. I matka przestanie go obciążać swoimi sprawami, i Krzysztof będzie umiał jej odmówić.

Olga nie chciała stawiać ultimatum, tym bardziej, że sama wkrótce urodziła syna i rozumiała, jaką miłością matka obdarza dziecko. Z przykrością zauważała jednak, że ani ona, ani jej wnuczek nie są dla niej ważne. W jej sercu było tylko miejsce dla syna.
– Chcieliśmy zarobić na mieszkanie i oboje zdecydowaliśmy, że Krzysztof wyjedzie za granicę do pracy – mówi. Tego dla teściowej było za dużo. Obwiniała mnie, że to moja pazerność spowodowała, że musiał wyjechać tak daleko i ona nie może go widzieć. Przestała się do mnie odzywać, nie odwiedzała wnuczka. Ja byłam tą złą kobietą, która zabrała jej ukochanego syna.

- Tymczasem z Krzysztofem zaczęło dziać się coś niedobrego. Zaczął się skarżyć na silne bóle mięśni, które dopadały go w nocy. Nie mógł spać, nie mógł pracować, bo ból uniemożliwiał mu normalne funkcjonowanie.
Musiał wrócić do Polski, bo przecież w takim stanie nie mógł przecież pracować. Po powrocie zaczęliśmy chodzić na badania do lekarzy, ale żaden nie mógł rozpoznać, co mu jest. Ból nie przechodziły, a on czuł się coraz gorzej.

Byłam u kresu sił: małe dziecko, chory mąż i brak środków do życia. Gdyby nie moja mama i koleżanki, nie wiem, jak by się to skończyło. Jedna z nich namówiła mnie, abym poszła do wróżki. To co usłyszałam, przewróciło moje życie do góry nogami.
Wróżka powiedziała, że ktoś rzucił urok na naszą rodzinę. Osoba ta chciała, aby to mnie stało się coś złego, ale nie przewidziała, że czary rzucone w złej wierze obrócą się przeciwko niej i dotkną najbliższej jej osoby.
– Nie, to niemożliwe! – pomyślałam w pierwszej chwili, ale później zaczęłam wszystko, co wydarzyło się układać w głowie.
Wróżka poradziła mi, aby wyjechała jak najdalej od teściowej. Najlepiej, aby rozdzieliła was woda – to były jej słowa.

Olga nie powiedziała Krzysztofowi o tym, co usłyszała od wróżki. – Nie chciałam robić mu przykrości – wspomina.
Myśl ta nie dawała mi jednak spokoju i postanowiłam, że musimy wyjechać za wszelką cenę. W tym czasie zmarł brat ojca, a jego żona została sama w dużym domu. Zaprosiła mnie do siebie, a ja zdecydowałam się do niej przeprowadzić.
Krzysztof nie chciał się najpierw zgodzić, ale z czasem uległ.
Jest nam razem dobrze: kochamy się i wspieramy. Tylko teściowa przestała się do nas odzywać, nie widuje wnuka. Czasami jest mi jej po prostu ogromnie żal.

Tagi: klątwa | teściowa | małe dziecko | choroba

oceń
20
17
Podziel się
 

Czytaj również:

Przeklęty naszyjnik
Róże z zaświatów
Zapomniana fotografia
Wizyta Mikołaja
Złe znaki

Opinie

Ocena: +5 [11]
~teściowa [2012-03-03 16:32]

żeby nie teściowe to byście nie mieli z kim zostawiać dzieci., a jak zrobi swoje to wynocha. pozdrawiam wszystkie synowe i zięciów.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [6]
~ktoś [2012-03-03 16:20]

Nie ma czegoś takiego teściowie razem z synem i synową uciekac jak najdalej każdy potrzebuje prywatnosci żaden nie lubi żyć pod dyktando tesciów i na odwrót niestety kobiety wywołują konflikty bo są o wszystko zazdrosne i zawsze jest jakaś rywalizacjia to nieudaje się nikomu chyba że ktoś kłamie jak z nut albo jest aniołem w co wątpię

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~nick [2012-03-03 16:28]

dużo jest takich kobiet że robią na pokaz wszystko a w gruncie żeczy pożal się boże

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +12 [28]
~Lucyna [2012-03-03 10:49]

A moja synowa jest głupia jak paczka gwoździ bez łebków (pigmej, mintaj czy samuraj - jak nazywa się rycerz japoński? Synowa: mintaj?), leniwa (sprząta mieszkanie tylko przed świętami), flejtucha (na ławie w salonie leżą jej brudne majtki i zużyte podpaski) i pazerna do granic możliwości. Jak ją kochać i szanować?

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jaskiniowiec2000 [2012-04-10 15:02]

płeć nie ma znaczenia - ja znam zgoła nie lepszych mężczyzn - lubią plotkować, kłamać w żywe oczy, byle by postawić na swoim, a w dodatku uważają, że są lepsi od innych.... w oczy ci mówią że cacy, a za twoimi plecami cię obgadują.... szkoda nawet gadać - zawsze mają rację - tak uważają

odpowiedz

Ocena: +10 [30]
~tesciowa [2012-03-03 10:10]

a ja bez tego wiem co potrafi synowa.Wchodzac do rodziny, na sile probuje wprowadzac swoje rzady i zasady niejednokrotnie sprzeczne z moim zyciem. To Ona ma rzadzic w moim mieszkaniu, zyciu, Ona jest Najwazniejsza a ja jestem nikim.A wie ze kocham swoja wnuczke, nie mowiac o swoim synu po prostu szntazuje nas slowami dla mnie przykrymi, niejednokrotnie robi to wobecnosci wnuczki.Przec co nastawia niezbyt wnuczke przeciwko mnie. Mam jej dosc, powiedzialam jej w ostrym tonie co o niej mysle,nawet karzac jej sie wyprowadzic ale Ona udaje ze nie slyszy i robi swoje.Jest mloda cyniczna zle wychowana dziewczyna, ale kazdego osadza wg siebie. Brak szacunku dla starszych schorowanych ludzi. A na pierwszy rzut oka wydaje sie byc sympatyczna, mila dziewczyna, niewinna niczego...wiec nie czepiajcie sie tesciowych tylko zacznijcie same od siebie, bo tez kiedys bedziecie tesciowymi, starszymi kobietami a to wszystko zwroci sie Wam z nawiazka bo dzieci ucza sie od Was tego braku szacunku.Zebym ja w pore nie zaregowala stalaby sie tragedia, przecielam ten zly wezel gordyjski i byc moze bedzie wszystko ok. To wlasnie matka , tesciowa jest obserwatorem tego co sie dzieje u mlodych i brak reakcji z jej strony moze spowodwac wiele tragedii.Nadmieniam, ze nie jestem przeciwna temu zwiazkowi wrecz przeciwnie, ale teraz zycie mlodych lezy w ich rekach.Bo w pore uswiadomilam im ze zle robia a moze za pozno?

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +13 [17]
~Nina [2012-03-03 13:53]

Nie rozumiem tego całego zamieszania teściowe - synowe. Obie strony zazwyczaj są bardzo nieżyczliwie do siebie nastawione, albo wprost przeciwnie - na siłę chcą się ze sobą zaprzyjaźniać. Moja teściowa niespecjalnie za mną przepada, zdarza się. Nie wszyscy muszą mnie kochać. Ja jestem do niej nastawiona neutralnie, utrzymujemy poprawne stosunki ze względu na moją córkę - kobieta ma samych synów, więc wnunia jest dla niej bardzo ważna. Jak skacze wokół mojego męża, to nic nie mówię, tak jest i trudno. Czy jest wredna i złośliwa ? Nie mniej niż każdy człowiek ! Pewnie także bywam dla niej niemiła. Najważniejsze to kulturalnie i stanowczo nie dać sobie wejść na głowę. Rozsądek przede wszystkim. Swoją drogą, dziwi mnie, że niektóre kobiety dopiero po ślubie zauważają, jacy są rodzice męża. Trzeba obserwować od początku i uczyć się jak z nimi postępować. Pozdrawiam wszystkie Teściowe i Synowe !

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: -20 [36]
~asia [2012-03-03 09:45]

To prawda mnie w taki sam sposob załatwiła moja mama. Nienawidząc mojego męza sprowadziła na mnie chorobę i niepowodzenia. Wiem ze jej smierc będzie najszczęśliwszym dniem mojego zycia.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +6 [8]
vio [2012-03-03 11:35]

Dla dobra mojej córki i wnuka, nie życzę zięciowi źle, ale nienawidzę go i nie życzę sobie, aby kiedykolwiek przekroczył mój próg. Dlaczego? Z powodu kłamstw rozpowszechnianych przez zięcia i jego matkę. Nie mogę nawet wnieść sprawy do sądu, bo pomówienie to przestępstwo, a zięć nie może być karany - nie mogę skazywać mojego wnuka na bezrobotnego ojca. Zmusił córkę do wyboru - matka albo ja. Mieszkamy w tym samym mieście - nie widziałam córki ani wnuka od ponad 2 mcy

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~zzbychu [2012-03-04 10:38]

najgorzej jest wtedy,gdy żona upodabnia się do swojej mamusi,szczególnie,gdy mamusia udaje najmądrzejszą,siedzi w kuchni ,paląc papierosa,udziela wszystkim rad !!

odpowiedz

Ocena: +2 [14]
~on [2012-03-03 18:14]

Trzeba było męza wybrac z domu dziecka nie miałabys tesciowej ale robicie z igły widły ludzie powinni próbowac sie dogadac a jak sie nie da ignorowac niezależnie czy to teciowa teściu ziec czy córka .

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [8]
~ola [2012-03-04 10:13]

No i kochana żonka postawiła na swoim.Odseparowała męża od jego rodziny i nareszcie jest szczęśliwa.Myślę że z tą klątwą było inaczej.To chyba ona żle życzyła upirdliwej tesciowej ale do tego już się nie przyzna.Wybierajcie mężów z rodzin gdzie matka nie przejmuje się dziecmi.Wtedy będą tylko cali wasi.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
Regina53 [2012-03-04 08:45]

Ja też przez niby zięcia,nie widze corki i wnuczki, od 2 mcy...co dalej...nie wiem....nie cierpie tego darmozjada,chama i prostaka, taki wybór córki....nie musimy sie kochac, ale jakies zasady powinny byc...on nie uznaje żadnych....

odpowiedz

Ocena: +9 [15]
~teściowa [2012-03-03 14:30]

Ja jestem teściową i często mam już dość obowiązków przy młodych, piszą tu że teściowe na siłę wtrącają się w ich życie a ja nie chciałabym się wtrącać ale ciągle muszę przypominać żeby chociaż trochę posprzątali po sobie i dziecku żeby można było normalnie żyć. Młodzi to totalni luzacy, opluwają swoje rodziny a sami to lenie do potęgi, babcie muszą sprzątać po nich.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -9 [25]
~qwertz [2012-03-03 12:22]

stare baby sa najgorsze!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [5]
~D&S [2012-03-03 23:32]

Ja mam pecha do tesciowych (bo jestem juz w drugim malzenstwie) obydwie zakochane w swoich synkach jak niewiem.Z tymze moj pierwszy maz wybral milosc matki i jej skrzydelka . Na szczescie dla mnie moj aktualny maz musial wybierac i wybral mnie . Oboje nie rozmawiamy w jego mama - nigdy nie kazalam mu wybierac . Sam wybral jak stwierdzil dla naszego dobra .

odpowiedz

Ocena: -3 [7]
~zla [2012-03-03 20:18]

wierze w klatwe tescowej bo mnie to spotkalo.Prawde mowiac nie mnie ale jej syna czyli mojego meza.Jestem druga zona jej syna i ona ciagle porownywala mnie do jego pierwszej zony...a to ,ze ja nic nie mam,ze wszystko co mamy to zasluga jej syna itp.itd.No i stalo sie.....stracilismy wszystko,ale wlasnie przez mojego maza a jej synka.On stracil prace,zdrowie,no i oczywiscie caly majatek bo nie bylo kasy splacac(tzn.on nie mial z czego)Ja mam caly czas prace nawet lepsza niz mialam,zarabiam kase,odlozylam sobie duzo pieniedzy,a jej synus ukochany nie ma nic.

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~OBSERWATOR [2012-03-03 19:56]

Niewszystkie teściowe są jednakowe ,ja na swoją niemogłem narzekać bo to była dobra pracowita i życzliwa kobieta ,która potrafiła wszystkich pogodzić a jak trzeba to skarcić ale dbała o to by cała rodzina się kochała i choć żyła skromnie to zawsze talerz zupy i szklanka herbaty znalazła się dla każdego aż szkoda że tak wcześnie odeszła bo miała tylko 75 lat

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Kasia synowa [2012-03-03 19:41]

w klątwę nie wierzę, ale w to . że ktoś bezinteresownie marnuje synowej życie wierzę. Moja nienawidzi mnie już 36 lat, nie uznaje swoich juz dorosłych wnuków, a teraz zaczeła nienawidzic swojego syna. Tak ja juz żółc zalała do reszty , ze juz zapomniała co to miłosc i zyczliwosc. Ale niestety..to samo dostanie na koniec.

odpowiedz

Ocena: +11 [19]
~eliia [2012-03-03 11:07]

najlepiej jak młodzi wyprowadzaja sie po ślubie na drugi koniec "świata" hahahha!!!! jak najdalej od tescia i tesciowej obojga młodych

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Wideoczat z wróżką