Autorem tekstu jest Maria Prońska
2012-02-21
Tagi: klątwa | teściowa | małe dziecko | choroba
żeby nie teściowe to byście nie mieli z kim zostawiać dzieci., a jak zrobi swoje to wynocha. pozdrawiam wszystkie synowe i zięciów.
Nie ma czegoś takiego teściowie razem z synem i synową uciekac jak najdalej każdy potrzebuje prywatnosci żaden nie lubi żyć pod dyktando tesciów i na odwrót niestety kobiety wywołują konflikty bo są o wszystko zazdrosne i zawsze jest jakaś rywalizacjia to nieudaje się nikomu chyba że ktoś kłamie jak z nut albo jest aniołem w co wątpię
dużo jest takich kobiet że robią na pokaz wszystko a w gruncie żeczy pożal się boże
A moja synowa jest głupia jak paczka gwoździ bez łebków (pigmej, mintaj czy samuraj - jak nazywa się rycerz japoński? Synowa: mintaj?), leniwa (sprząta mieszkanie tylko przed świętami), flejtucha (na ławie w salonie leżą jej brudne majtki i zużyte podpaski) i pazerna do granic możliwości. Jak ją kochać i szanować?
płeć nie ma znaczenia - ja znam zgoła nie lepszych mężczyzn - lubią plotkować, kłamać w żywe oczy, byle by postawić na swoim, a w dodatku uważają, że są lepsi od innych.... w oczy ci mówią że cacy, a za twoimi plecami cię obgadują.... szkoda nawet gadać - zawsze mają rację - tak uważają
a ja bez tego wiem co potrafi synowa.Wchodzac do rodziny, na sile probuje wprowadzac swoje rzady i zasady niejednokrotnie sprzeczne z moim zyciem. To Ona ma rzadzic w moim mieszkaniu, zyciu, Ona jest Najwazniejsza a ja jestem nikim.A wie ze kocham swoja wnuczke, nie mowiac o swoim synu po prostu szntazuje nas slowami dla mnie przykrymi, niejednokrotnie robi to wobecnosci wnuczki.Przec co nastawia niezbyt wnuczke przeciwko mnie. Mam jej dosc, powiedzialam jej w ostrym tonie co o niej mysle,nawet karzac jej sie wyprowadzic ale Ona udaje ze nie slyszy i robi swoje.Jest mloda cyniczna zle wychowana dziewczyna, ale kazdego osadza wg siebie. Brak szacunku dla starszych schorowanych ludzi. A na pierwszy rzut oka wydaje sie byc sympatyczna, mila dziewczyna, niewinna niczego...wiec nie czepiajcie sie tesciowych tylko zacznijcie same od siebie, bo tez kiedys bedziecie tesciowymi, starszymi kobietami a to wszystko zwroci sie Wam z nawiazka bo dzieci ucza sie od Was tego braku szacunku.Zebym ja w pore nie zaregowala stalaby sie tragedia, przecielam ten zly wezel gordyjski i byc moze bedzie wszystko ok. To wlasnie matka , tesciowa jest obserwatorem tego co sie dzieje u mlodych i brak reakcji z jej strony moze spowodwac wiele tragedii.Nadmieniam, ze nie jestem przeciwna temu zwiazkowi wrecz przeciwnie, ale teraz zycie mlodych lezy w ich rekach.Bo w pore uswiadomilam im ze zle robia a moze za pozno?
Nie rozumiem tego całego zamieszania teściowe - synowe. Obie strony zazwyczaj są bardzo nieżyczliwie do siebie nastawione, albo wprost przeciwnie - na siłę chcą się ze sobą zaprzyjaźniać. Moja teściowa niespecjalnie za mną przepada, zdarza się. Nie wszyscy muszą mnie kochać. Ja jestem do niej nastawiona neutralnie, utrzymujemy poprawne stosunki ze względu na moją córkę - kobieta ma samych synów, więc wnunia jest dla niej bardzo ważna. Jak skacze wokół mojego męża, to nic nie mówię, tak jest i trudno. Czy jest wredna i złośliwa ? Nie mniej niż każdy człowiek ! Pewnie także bywam dla niej niemiła. Najważniejsze to kulturalnie i stanowczo nie dać sobie wejść na głowę. Rozsądek przede wszystkim. Swoją drogą, dziwi mnie, że niektóre kobiety dopiero po ślubie zauważają, jacy są rodzice męża. Trzeba obserwować od początku i uczyć się jak z nimi postępować. Pozdrawiam wszystkie Teściowe i Synowe !
To prawda mnie w taki sam sposob załatwiła moja mama. Nienawidząc mojego męza sprowadziła na mnie chorobę i niepowodzenia. Wiem ze jej smierc będzie najszczęśliwszym dniem mojego zycia.
Dla dobra mojej córki i wnuka, nie życzę zięciowi źle, ale nienawidzę go i nie życzę sobie, aby kiedykolwiek przekroczył mój próg. Dlaczego? Z powodu kłamstw rozpowszechnianych przez zięcia i jego matkę. Nie mogę nawet wnieść sprawy do sądu, bo pomówienie to przestępstwo, a zięć nie może być karany - nie mogę skazywać mojego wnuka na bezrobotnego ojca. Zmusił córkę do wyboru - matka albo ja. Mieszkamy w tym samym mieście - nie widziałam córki ani wnuka od ponad 2 mcy
najgorzej jest wtedy,gdy żona upodabnia się do swojej mamusi,szczególnie,gdy mamusia udaje najmądrzejszą,siedzi w kuchni ,paląc papierosa,udziela wszystkim rad !!
Trzeba było męza wybrac z domu dziecka nie miałabys tesciowej ale robicie z igły widły ludzie powinni próbowac sie dogadac a jak sie nie da ignorowac niezależnie czy to teciowa teściu ziec czy córka .
No i kochana żonka postawiła na swoim.Odseparowała męża od jego rodziny i nareszcie jest szczęśliwa.Myślę że z tą klątwą było inaczej.To chyba ona żle życzyła upirdliwej tesciowej ale do tego już się nie przyzna.Wybierajcie mężów z rodzin gdzie matka nie przejmuje się dziecmi.Wtedy będą tylko cali wasi.
Ja też przez niby zięcia,nie widze corki i wnuczki, od 2 mcy...co dalej...nie wiem....nie cierpie tego darmozjada,chama i prostaka, taki wybór córki....nie musimy sie kochac, ale jakies zasady powinny byc...on nie uznaje żadnych....
Ja jestem teściową i często mam już dość obowiązków przy młodych, piszą tu że teściowe na siłę wtrącają się w ich życie a ja nie chciałabym się wtrącać ale ciągle muszę przypominać żeby chociaż trochę posprzątali po sobie i dziecku żeby można było normalnie żyć. Młodzi to totalni luzacy, opluwają swoje rodziny a sami to lenie do potęgi, babcie muszą sprzątać po nich.
Ja mam pecha do tesciowych (bo jestem juz w drugim malzenstwie) obydwie zakochane w swoich synkach jak niewiem.Z tymze moj pierwszy maz wybral milosc matki i jej skrzydelka . Na szczescie dla mnie moj aktualny maz musial wybierac i wybral mnie . Oboje nie rozmawiamy w jego mama - nigdy nie kazalam mu wybierac . Sam wybral jak stwierdzil dla naszego dobra .
wierze w klatwe tescowej bo mnie to spotkalo.Prawde mowiac nie mnie ale jej syna czyli mojego meza.Jestem druga zona jej syna i ona ciagle porownywala mnie do jego pierwszej zony...a to ,ze ja nic nie mam,ze wszystko co mamy to zasluga jej syna itp.itd.No i stalo sie.....stracilismy wszystko,ale wlasnie przez mojego maza a jej synka.On stracil prace,zdrowie,no i oczywiscie caly majatek bo nie bylo kasy splacac(tzn.on nie mial z czego)Ja mam caly czas prace nawet lepsza niz mialam,zarabiam kase,odlozylam sobie duzo pieniedzy,a jej synus ukochany nie ma nic.
Niewszystkie teściowe są jednakowe ,ja na swoją niemogłem narzekać bo to była dobra pracowita i życzliwa kobieta ,która potrafiła wszystkich pogodzić a jak trzeba to skarcić ale dbała o to by cała rodzina się kochała i choć żyła skromnie to zawsze talerz zupy i szklanka herbaty znalazła się dla każdego aż szkoda że tak wcześnie odeszła bo miała tylko 75 lat
w klątwę nie wierzę, ale w to . że ktoś bezinteresownie marnuje synowej życie wierzę. Moja nienawidzi mnie już 36 lat, nie uznaje swoich juz dorosłych wnuków, a teraz zaczeła nienawidzic swojego syna. Tak ja juz żółc zalała do reszty , ze juz zapomniała co to miłosc i zyczliwosc. Ale niestety..to samo dostanie na koniec.
najlepiej jak młodzi wyprowadzaja sie po ślubie na drugi koniec "świata" hahahha!!!! jak najdalej od tescia i tesciowej obojga młodych