Szukaj horoskopu

Babcia czuwa nade mną

  A A A
Babcia czuwa nade mną

Autorem tekstu jest Maria Poraj

2012-02-21

Dla Marysi babcia była jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą osobą na świecie.
Rodzice zajęci robieniem kariery nigdy nie mieli dla niej dużo czasu.
– Wykłady, zagraniczne sympozja, seminaria – ich życie obracało się wokół nauki, a ja byłam jedynie dodatkiem do wypełnionego obowiązkami życia – wspomina Marysia.
Na szczęście była babcia, na którą mogłam zawsze liczyć i która stworzyła prawdziwy dom. Zresztą nie tylko dla mnie. To był też dom dla moich rodziców, którzy nigdy nie mieli głowy do codziennych zajęć i obowiązków.

Wszystkie wspomnienia z dzieciństwa i młodości związane były dla Marysi z babcią. To ona czytała jej pierwsze książki, chodziła na spacery i opowiadała o zwierzętach, które kochała i rozumiała jak nikt inny.
W domu babci zawsze były jakieś żywe stworzenia, a najczęściej było ich kilka. Zresztą sąsiedzi wiedzieli, że starsza pani nie potrafi odmówić i gdy w okolicy zauważyli jakieś bezdomne, potrzebujące pomocy psy czy koty, najzwyczajniej w świecie podrzucali je do jej domu.
Oprócz ukochanych czworonogów szczególną miłością babcia darzyła dwie papużki nierozłączki, które radosnym świergotem budziły domowników.

Gdy Marysia skończyła dwadzieścia lat, babcia nagle zachorowała. – Nigdy na nic się nie skarżyła, a więc jej choroba była dla wszystkich szokiem. Niestety, po trzech miesiącach od diagnozy babcia zmarła – mówi Marysia. Do dziś, choć minęło od tamtego czasu ponad dziesięć lat, Marysia ma łzy w oczach, gdy przypomina sobie tamte chwile.
– Tamtego jesiennego dnia moje życie się zawaliło. Straciłam nie tylko babcię, ale przestał istnieć także mój dom rodzinny. Szybko okazało się, że babcia jest jedyną osobą, która nas łączyła. Po śmierci babci rodzice rozwiedli się i każde z nich pojechało w inną stronę świata.

Babcia poprosiła abym, jeśli to możliwe, zajęła się zwierzętami. Marysia nawet się nie zastanawiała nad ostatnim życzeniem babci. Przeprowadziła się do jej domu i zamieszkała z Busią i Zuzią – dwiema suczkami – znajdami i kotem Kubusiem.
Po raz pierwszy poczuła, że babcia nad nią czuwa niecałe pół roku od jej śmierci. Na studiach miała wyjątkowo przykrego wykładowcę, który za wszelką cenę chciał udowodnić, że nie potrafi nauczyć się jego przedmiotu.
– Wiedziałam, że nie zdam u niego egzaminu, bo po prostu uwziął się na mnie. Dwa dni przed kolokwium przyśniła mi się babcia.
Czytała książkę w swoim ulubionym fotelu. Gdy zapytałam, co czyta, podniosła głowę i powiedziała mi tytuł książki z której za dwa dni miałam mieć egzamin. Najbardziej jednak zdziwiły mnie jej słowa: Rozdział piaty jest szczególnie interesujący. Powinnaś go dokładnie przeczytać. A, i zastanów się nad ostatnim.
Gdy Marysia się obudziła, długo nie mogła zapomnieć o tym, co usłyszała. – Przecież to jakieś bzdury, przecież i tak nic mi nie pomoże – pomyślałam w pierwszej chwili.
Ale z drugiej strony, i tak nie miałam nic do stracenia, bo wiedziałam, że wykładowca mi nie odpuści. Postanowiłam zastosować się do wskazówek babci i szczególnie dokładnie nauczyć się rozdziałów, o których mówiła babcia we śnie. Przez dwa dni, które zostały do egzaminu powtórzyłam wszystko dokładnie.

Gdy poszłam na egzamin, byłam tak zdenerwowana, że wydawało mi się, że nie odpowiem na żadne pytanie. I pierwsze pytanie, które otrzymałam, było właśnie z rozdziału, o którym mówiła babcia. Nie wiem, co się stało, ale całe zdenerwowanie nagle odpłynęło. Już wiedziałam, że babcia czuwa nade mną.
Nigdy nie zapomnę miny egzaminującego mnie profesora, który na koniec nie umiał ukryć zaskoczenia: Widzę, że jednak się pani nauczyła.
Gratuluję. I postawił mi piątkę.
A ja wierzę, że zdałam ten egzamin dzięki babci, która, jak miałam okazję nieraz się przekonać – czuwa nade mną.

Tagi: babcia | egzamin | studia

oceń
2
0
Podziel się
 

Czytaj również:

Wizyta Mikołaja
Złe znaki
Przeklęty naszyjnik
Róże z zaświatów
Zapomniana fotografia

Opinie

Ocena: 0 [0]
~xy [2012-03-22 16:50]

Sympatyczne!!! I niech ludzie mówią co chcą, ale coś w tym jest - każdy (chyba) ma swego "duszka", który czuwa i pomaga........

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~witch [2012-03-08 16:51]

Kochane Babcie nawet po śmierci czuwają nad wnukami, Ja też mam Babcię po drugiej stronie (niestety nie żyje) ale ciągle Ją bardzo kocham, i wiem że mnie chroni.................

odpowiedz

Wideoczat z wróżką