Walentynki nastrajają do obdarowywania się drobnymi prezentami, sprawiania sobie radości i dawania niespodziewanych dowodów sympatii. Co prawda moglibyśmy każdy dzień uczynić dniem świątecznym, ale czy nie byłoby to zbyt nudne? Niestety, nadmiar szczęścia też prowadzi do stagnacji.
Dlatego dobrze, że ten lutowy, mroźny dzień rozświetlą walentynkowe niespodzianki. Narazie tradycja tego święta jest dość krótka i chociaż jego patron, święty Walenty, znany był w Polsce już od dawna, to dopiero od kilkunastu lat obchodzimy święto zakochanych.
Energetyka tego dnia nastraja do kochania i wzbudza potrzebę bycia kochanym. Wyzwala w nas pewne emocje, sprawia, że chcemy podzielić się swoją miłością, otwieramy nasze serca.
Ten dzień może wzbudzić chęć przywołania miłości lub odbudowania związku, który czasami obrósł już patyną czasu i jest - delikatnie mówiąc - cokolwiek przykurzony.
Roznieceniu żaru służyć mogą różnego rodzaju rytuały, zaklęcia, wróżby miłosne. Można je przeprowadzić w dzień walentynek, ale każdy inny dzień w ciągu roku też będzie dobry, chociaż dla walentynkowej magii miłosnej szczególnie odpowiednim czasem będzie luty i pierwsza połowa marca
Ważne jest to, że przeprowadzając określone rytuały, kontaktujemy się ze swoją podświadomością. Jeśli znajdziemy w sobie wystarczająco dużo spokoju i wyciszenia, programujemy się niejako na spotkanie pozytywnych wydarzeń. A o to właśnie chodzi...
Wiara cuda czyni i częstokroć rzeczywistość zaskakuje nas w jak najlepszym tego słowa znaczeniu.
Walentynkowy rytuał na przywołanie miłości
Ważną sprawą przy czynieniu tego rytuału jest wybór partnera lub partnerki, obiektu naszych westchnień.
Starajmy się nie kierować energii miłości do osób będących już w związkach.
Zdarzyć się bowiem może, że czary zadziałają, ale z czasem trzeba będzie za to zapłacić. Cena może być zbyt wysoka w stosunku do faktycznych korzyści...
Niedobre jest też wysyłanie ogólnego zapotrzebowania na miłość, gdzieś w przestrzeń, bez jakiegoś ukierunkowania. Możemy się wtedy narazić na przyjście kogoś, kto przyniesie nam więcej rozterek i dylematów niż pożytku. Takie strzelanie na oślep nie zawsze jest bezpieczne.