Miłosną magię uprawiano od zawsze. Do dziś jest w roku kilka takich magicznych nocy. Jedną z nich jest wigilia świętego Andrzeja, związaną z datą 29 listopada.
Łączy się ona nieodzownie z miłosnymi wróżbami. Wieczór ten i następująca po nim noc ma niezwykle silne wibracje, które niosą za sobą ogromny ładunek energii.
Wprawdzie najstarsze zapiski o wróżbach andrzejkowych pochodzą z XVIII wieku, to jednak zwyczaje te mają swoje korzenie prawdopodobnie jeszcze w celtyckich czasach.
W andrzejkowy wieczór karty układają się same. Wosk lany przez ucho klucza przepowiada przyszłość na rok następny, płomienie świec drgają magicznie, cienie drżą na ścianach i czasem aż dreszczyk przebiega po plecach.
Zapewne dlatego wieczór ten czarami i magią się pisze. Kiedyś wierzono, że tego dnia przyszłość otwiera swoje wrota i wybrańcom pozwala zajrzeć do środka.
Wróżyć możemy każdego dnia, ale wróżby największą moc mają w dniu 29 listopada. W przeszłości dziewczęta i chłopcy świętowali osobno. Teraz zwyczaje zmieniły się, można wróżyć sobie nawzajem, przez co jest weselej i radośniej.
W wieczór andrzejkowy możemy spędzić w gronie znajomych, z najbliższą koleżanką, kolegą lub całkiem samotnie. Jeśli postanowimy zostać sami, a nie mamy przy tym partnera życiowego i chcemy go przywołać, możemy zabawić się w czarodziei i czarodziejki swojego życia.
Rytuał na przywołanie miłości
Różową i zieloną świecę ustaw na tle lustra, tak żeby odbijały się w całości. Róż i zieleń to kolory Wenus, bogini miłości. Odpowiednikiem Wenus jest egipska bogini Izis.
Następnie musimy mieć metal bogini, czyli miedź, może to być miedziana moneta lub bransoleta. Do tego postarajmy się o kwiat róży, oczywiście w kolorze czerwonym. Kwiat róży symbolizuje odnowę miłości, chroni istniejące uczucia, ma także moc przyciągania nowego i niezwykłego uczucia.
Świece należy zapalić, pomiędzy nimi a lustrem położyć miedziany przedmiot i kwiat róży. Następnie przeglądając się w lustrze i jednocześnie wizualizując ukochaną, wymarzoną osobę, należy sześciokrotnie wymówić ten wierszyk: